Teatr Wodny czyli „Nudy na Pudy” – Wietnam (5-ostatni)

Wieczorne turnee po Sajgonie. (zob. Galerię)

SAJGON - Teatr Wodny - Pojawiają się Smoki, fot. Wl. Arboczius

SAJGON – Teatr Wodny – Pojawiają się Smoki, fot. Wl. Arboczius

To atrakcja , którą wydawałoby się , że trzeba koniecznie zobaczyć , i tak chyba jest , choć niekoniecznie.

Teatr ma kilkaset lat tradycji i różni się tym od tradycyjnego teatru , że nie ma tu kurtyny, scenę zastępuje lustro wodne, a kukiełki są poruszane bardzo zręcznie przez aktorów, którzy są schowani za dekoracjami i niestety muszą siedzieć cały czas  po pas w wodzie.

Orkiestra, a raczej zespół wokalno-muzyczny rzępoli niemiłosiernie. Właściwie  na widowni , po początkowej fali fascynacji czymś nowym , następuje fala znużenia , a potem głębokiego snu. Cała widownia „kima” w najlepsze i tylko czasem hałaśliwe dzwonki podkreślające  „niezwykłe” punkty kulminacyjne niezrozumiałych opowieści , podrywają na chwilę głowy turystów śpiących „na popielniczkę” lub „na myśliciela”.

Trzeba wiedzieć , że teatr wodny jest przerywnikiem pomiędzy nocną przejażdżką rikszą , a rejsem statkiem, połączonym z konsumpcją przy dźwiękach wietnamskiego „rzępolenia” . Dlaczego warto zobaczyć teatr – bo to na prawdę kawał historii i kawał pracy oraz niesamowity kunszt aktorów, których chorobą zawodową jest na pewno reumatyzm. Jeśli nawet nas zanudzą na śmierć, to przynajmniej mamy okazję do krótkiej drzemki i wypoczynku.

SAJGON - Nocna wycieczka rikszą, fot. Wł. Arboczius

SAJGON – Nocna wycieczka rikszą, fot. Wł. Arboczius

Na co trzeba zwracać uwagę w czasie takiej nocnej „pakietowej” wycieczki. Przede wszystkim na złodziei, którzy potrafią ukraść to i owo podróżującym rikszą turystom. Zwłaszcza aparaty fotograficzne są na celowniku. Ani się nie obejrzymy jak zostanie w ręku tylko pasek. Na nabrzeżu przed wejściem na rejsowy statek , możemy skrzyżować spojrzenia z zaciekawionymi szczurami, które też chcą coś uszczknąć z wieczornej biesiady.

A na statku – jak to na statku. Magicy, muzycy, piosenkarki i panienki wątpliwej reputacji. Trzeba znowu mieć się na baczności i uważać na wietnamskich złodziei.

Kolacja jest smaczna i zakrapiana. Nocne widoki ze statku – romantyczne. Słowem czujemy się wyluzowani i ” podłechtani” , a przecież o to właśnie chodzi.

Podziel się tym wpisem ze znajomymi !

Jeden Komentarz o: “Teatr Wodny czyli „Nudy na Pudy” – Wietnam (5-ostatni)

  1. Bardzo fajna przygoda. Świetne zdjęcia. To, że rzeczy trzeba pilnować na każdym kroku to tak jest w sumie wszędzie. Zawsze musimy uważać na samych siebie i na nasz dobytek. Fajnie być na takim wodnym przedstawieniu, ale z tego co widzę to tylko raz, bo to faktycznie jakaś nuda 😉
    Marek ostatnio opublikował…Polski instruktor narciarstwa w AustriiMy Profile

  2. No wiesz żeby na takim przedstawieniu w kimę iść. W końcu poznajesz nowa kulturę i powinno się takie coś podziwiać.

Dodaj komentarz

Wymagane imię i adres email.Twój adres email nie będzie publikowany.

CommentLuv badge