SINGAPUR – Rzut okiem na miasto (1)

Singapur , czyli „Miasto Lwa” (zob. Galerię)

Singapur - Widok na centrum

Singapur – Widok na centrum

To właściwie miasto-państwo w Azji południowo-wschodniej o powierzchni zaledwie 572 km2, zarazem jedno z najbogatszych na świecie.  Kiedyś należało do Anglii , ale w 1959 uzyskało niepodległość. Większość mieszkańców to Chińczycy. A co mi się najbardziej podoba? Pogoda – zawsze temperatura ta sama – 32 stopnie. Nie ma pór roku. Zawsze ciepło, zawsze wakacyjnie !!!

I tyle nudzenia. Co tutaj jest ciekawego i dlaczego warto przyjechać ? czytaj więcej

Dworzec Kolejowy Szanghaj – Jak się poruszać?

CRH – Chińska Kolej Szybka – Tylko Pozazdrościć (zobacz video).

20140708_172658

Chińskie PKP

Do tego wpisu zainspirował mnie Adam Machaj, na stałe mieszkający w Chinach, prowadzący bardzo poczytny blog i stale walczący ze stereotypami i wyobrażeniami Polaków które dotyczą Chin .

Kiedy Adam opisuje nowoczesną komunikację w Chinach, stale napotyka na niedowierzanie, czy wręcz kpiny i agresję. Ja o Chinach mogę powiedzieć wiele. Jestem tam kilka razy do roku i korzystałem z różnych środków transportu publicznego w miastach tak dużych jak Szanghaj, jak i dużo mniejszych. Co mogę powiedzieć? Czasem mi głupio , że Polska, kraj wydawałoby się cywilizowany tak bardzo odstaje. czytaj więcej

Teatr Wodny czyli „Nudy na Pudy” – Wietnam (5-ostatni)

Wieczorne turnee po Sajgonie. (zob. Galerię)

SAJGON - Teatr Wodny - Pojawiają się Smoki, fot. Wl. Arboczius

SAJGON – Teatr Wodny – Pojawiają się Smoki, fot. Wl. Arboczius

To atrakcja , którą wydawałoby się , że trzeba koniecznie zobaczyć , i tak chyba jest , choć niekoniecznie.

Teatr ma kilkaset lat tradycji i różni się tym od tradycyjnego teatru , że nie ma tu kurtyny, scenę zastępuje lustro wodne, a kukiełki są poruszane bardzo zręcznie przez aktorów, którzy są schowani za dekoracjami i niestety muszą siedzieć cały czas  po pas w wodzie.

Orkiestra, a raczej zespół wokalno-muzyczny rzępoli niemiłosiernie. Właściwie  na widowni , po początkowej fali fascynacji czymś nowym , następuje fala znużenia , a potem głębokiego snu. Cała widownia „kima” w najlepsze i tylko czasem hałaśliwe dzwonki podkreślające  „niezwykłe” punkty kulminacyjne niezrozumiałych opowieści , podrywają na chwilę głowy turystów śpiących „na popielniczkę” lub „na myśliciela”. czytaj więcej

Wyspa Orzecha Kokosowego – Wietnam (4)

Orzech kokosowy – Z tego robi się wyśmienite cukierki. ( zob. galerię)

Wietnam - Wyspa Orzecha Kokosowego zaprasza, fot. Wł.Arboczius

Wietnam – Wyspa Orzecha Kokosowego zaprasza, fot. Wł.Arboczius

Wycieczka po Mekongu może zaprowadzić w wiele ciekawych miejsc. Jedno takie miejsce to „Wyspa Orzecha Kokosowego”. Podobno mieszkańcy mają tu kościół Orzecha Kokosowego i czczą orzech kokosowy na równi z Bogiem.

Nie wiem na ile to prawda , ale coś w tym musi być. Wszystko to co posiadają , zawdzięczają palmom , które porastają całą wyspę , no i orzechom kokosowym , które na tych palmach rosną. Dlatego palmy i orzechy kokosowe mają taką wartość dla tutejszych mieszkańców. czytaj więcej

Pływałem po Delcie Mekongu – Wietnam (3)

Duża frajda za niewielkie pieniądze. Delta Mekongu. (zob. Galerię)

Wietnam- W delcie Mekongu, fot. Wł.Arboczius

Wietnam- W delcie Mekongu, fot. Wł.Arboczius

Mekong fascynuje, zadziwia, czasem trochę przeraża. To niesamowite, ale Mekong uchodzi do morza Południowochińskiego tworząc deltę na szerokości około 600km i powierzchni 39.000km2, niektóre źródła podają nawet 50.000km2. Aż się nie chce wierzyć. czytaj więcej

Ulice Sajgonu – Wietnam (2)

Spacerkiem po Sajgonie (zob. Galerię)

Handel uliczny w Sajgonie kwitnie, fot. Wl. Arboczius

Handel uliczny w Sajgonie kwitnie, fot. Wl. Arboczius

Różnice pomiędzy Chinami a Wietnamem są ogromne, chociaż jeszcze 10 lat temu było inaczej.  Najlepiej trochę pospacerować po ulicach Sajgonu , żeby się o tym przekonać. Duże miasta w Chinach to głównie samochody i to dobrych marek, a w Wietnamie skutery i motorki  w niewyobrażalnej wręcz ilości. Samochodów jak na lekarstwo.

Skutery przewożą jedną , dwie, a nawet trzy osoby i nikogo, nawet policji to nie dziwi. Służą do przewożenia zakupów, towarów o znaczących gabarytach, a nawet zwierząt i policji też to nie drażni. Po prostu ludzie i ich sprawy są ważniejsze niż przepisy i mandaty.  Praca policji nie polega na „dojeniu” uczciwych obywateli na każdym kroku tak jak to ma miejsce w Polsce niestety. czytaj więcej