Chiny – „Każdy Orze Jak Może” – Czyli Uliczne Występy

Spotkałem Michaela Jacksona w Chinach 🙂

To co mnie zadziwia u Chińczyków, to umiejętność zarabiania w każdej sytuacji. Są oczywiście potentaci zarabiający na produkcji i eksporcie na wielką skalę, albo własnych hotelach czy restauracjach, ale ja dzisiaj chciałbym się skupić na biznesach jednoosobowych.

Pisałem już o ulicznych „restauratorach”, którzy z dwóch kółek i kawałka blatu stworzyli własną „restaurację”. Wspominałem o podziurawionych patelniach na których wieczorem piecze się kasztany, czy dwóch metalowych walcach udających fabrykę produkującą sok z bambusa.

Branża żywnościowa opanowana jest do perfekcji. Każdy produkt jest dobry do konsumpcji  i jak ktoś powiedział: Chińczyk zje wszystko co lata – oprócz samolotu, co pływa – oprócz łodzi podwodnej i wszystko co się porusza po ziemi oprócz samochodu. Każdy z właścicieli tego food biznesu ma wygląd biznesmena i wypisaną dumę na swojej zadowolonej gębie.

Ale są tacy, dla których nawet taki biznes jest za bardzo skomplikowany. Nie wiem dlaczego. Może nie umieją sklecić wózka do pieczenia kukurydzy, albo brzydzą się pieczeniem skorpionów, a może dlatego, że mają duszę artystyczną i stworzeni są do innych, bardziej ambitnych celów. Np. do publicznych, płatnych występów .

O tym traktuje dzisiejszy króciutki film. Przedstawiam na nim kilku naturszczyków – artystów w różnym wieku . A poniżej filmu wymyślone przeze mnie ich historie .

1. 100-letni dziadek, który pokazuje swój bezzębny uśmiech i rzępoli niemiłosiernie cały dzień na trudnym do zidentyfikowania instrumencie. Prawdopodobnie w dalekiej przeszłości wyschły mu pola ryżowe i biedaczek przestał być rolnikiem. Jakieś 70 lat temu z gałęzi i końskiego włosia – niczym Janko Muzykant – zrobił sobie własny instrument.
Przy tym wszystkim zapomniał nauczyć się grać, ale jak widać wcale mu to nie przeszkadzało. Słuchu Bozia nie dała chłopinie, ale to nawet dobrze bo inaczej by zwariował od własnej muzyki. Najważniejsze, że puszka pamiętająca Rewolucję Mao Zedonga co jakiś czas się napełniała Juanami.

2. Michael Jackson. Na początku myślałem, że Michael ożył, a ja przemieściłem się w kapsule czasu do lat 80-tych. Ale nic z tego. To tylko  łysawy chińczyk o wzroście Pigmeja udawał w przejściu podziemnym Michaela Jacksona. Chińczyk zatopił się we własnym tańcu na amen i nie ważne dla niego było, że kolor skóry nie ten, że oczy nie takie bo skośne i że tańczyć raczej nie umie. Po prostu dawał z siebie wszystko.

3. Magik – Kapelusznik. Takiego występu jeszcze nie widziałem. Niepełnosprawny młodzieniec zawarł w swoim kapeluszowym występie wszystko co możliwe, żeby kapelusz za 10 Juanów sprzedać. Nasi marketingowcy powinni się od niego uczyć. Super mowa ciała, świetna, perfekcyjna, trzymająca w napięciu prezentacja produktu, zero niepotrzebnych słów i ciągły uśmiech na twarzy, który jest niezbędnym narzędziem sprzedawcy. Gdybym znał Chiński zapisałbym się do niego na Coaching.

4. „Andrzej i Eliza”. Oni oczywiście wiedzieli co to znaczy grać na gitarze i śpiewać, w przeciwieństwie do młodej pary z – ekskluzywnej zresztą – restauracji. Podejrzewam, że młodzi soliści znaleźli gitarę na godzinę przed wejściem do lokalu. To, że gitara nie nastrojona nie miało większego znaczenia, bo samorodny muzyk i tak grać na gitarze nie umiał. Szkoda tylko, że duet nie ustalił wcześniej repertuaru między sobą, bo każdy śpiewał, przepraszam „wył” co innego. Cel jednak został osiągnięty. Kilka chińskich banknotów trafiło do kieszeni pseudoartystów.

Napisałem powyższe, nie dlatego, żeby nabijać się nieładnie z aktorów mojego filmu. Tak naprawdę zależało mi na tym, żeby raczej wyrazić swój podziw dla Chińczyków. Chińczyk nie narzeka na okoliczności, nie obwinia pecha gdy mu nie idzie, nie pyskuje na  rząd, że jest nieudaczny. Chińczyk  dostosowuje się do danej sytuacji i stara się z niej wyciągnąć jak najwięcej. Nawet jak  jest niepełnosprawnym.

A swoją drogą ciekawe, który – według was – artysta zdobyłby główną nagrodę w „Mam Talent” ?

Podziel się tym wpisem ze znajomymi !

12 komentarzy o: “Chiny – „Każdy Orze Jak Może” – Czyli Uliczne Występy

  1. Mam nadzieje, ze nie masz w planach na najblizsza przyszlosc konczyc prowadzenie bloga oraz nie masz w planach jego zamkniecia? 🙂 A to dlaczego pytam? Mianowicie bardzo polubilem wszystkie Twoje wpisy i z niecierpliwością wyczekuje następnych 🙂 Nalezy Ci się to jak malo komu, po pierwsze za znajomosc tematu, po drugie za otwartosc i szczerosc w tekstach, a po trzecie za ogromnie wielki talent, jaki niezaprzeczalnie posiadasz 🙂
    Kasia ostatnio opublikował…Ciekawe aranżacje piwnicyMy Profile

  2. Sądzę, że powinno być więcej takich ludzi. Sprawiają on, iż na twarzach przechodni pojawia się często uśmiech. Brawo!

  3. Hej 🙂 Swietnie piszesz, posiadasz naprawdę ogromny zasob bogatego slownictwa, to zdarza się bardzo rzadko w dzisiejszych realiach. Szczerze polecam Twojego bloga kazdej osobie, która chce poczytac cos ciekawego oraz co najwazniejsze chyba, cos wartosciowego dostepnego w naszej popularnej sieci 🙂 Dzieki za to co robisz 🙂

  4. Szczerze mówiąc to kapelusznik mnie zachwycił, szczególnie gdy bierzemy pod uwagę jego niepełnosprawność. Jest zdecydowanie lepszy w porównaniu do pozostałych „artystów ulicznych”, obecnych w zestawieniu :).
    Małgorzata ostatnio opublikował…Ile czasu nosić soczewki?My Profile

  5. Czy zdobyłby – nie wiem. Mam wrażenie, że wiele osób mogłoby nie rozumieć talentu takiego artysty. Jeśli chodzi o tych „byznesmenów” to czasem żałuję, że nie mają racji bytu w takich krajach jak nasz. 😉 Podoba mi się ten ich zapał, to, że się nie poddają. U nas to najczęściej leżą brzuchem do góry i narzekają, że nie mają kasy i pracy zamiast zacząć działać.

  6. Dla mnie wygrał „Magik – Kapelusznik” osobiście jestem pod ogromnym wrażeniem. Generalnie to zgadzam się z twoją opinią Chińczycy biorą się do działania, nie zawsze wychodzi, ale przynajmniej nikt im nie zarzuci że się nie starają, u Polsce wygląda to zupełnie inaczej 🙂 Co do upodobań kulinarynch określę je jako „nietypowe” po prostu jestem przyzwyczajony do naszej kuchni 🙂 Pozdrawiam czekam na kolejne wpisy 🙂
    Aeromind ostatnio opublikował…Wiatraki kanałoweMy Profile

  7. Nikt by nie wygrał mam talent bo nikt z nich nie jest dzieciakiem! Z jednej strony podziwiam tych ludzi za upór ale nie odważyłbym się grać publicznie jeśli nie umiem tego nawet na przyzwoitym (nie mówiąć już o dobrym) poziomie. Może dostawali kasę za to żeby pzrestali?

Dodaj komentarz

Wymagane imię i adres email.Twój adres email nie będzie publikowany.

CommentLuv badge