mmexport1503407846581

Klasztor Shaolin

Spełniło się Marzenie – Klasztor Shaolin Zdobyty

Nie ma chyba faceta na świecie, który po obejrzeniu filmu „Wejście Smoka”  z Brucem Lee w roli głównej, nie miał nieodpartego marzenia, aby odwiedzić chociaż raz w życiu Shaolin Temple, czyli Klasztor Shaolin, a dokładniej „Klasztor Młodego Lasu”, bo tak brzmi dosłowne tłumaczenie.

Jedni marzyli bardziej ambitnie, czyli chcieli spędzić tam trochę czasu i zgłębić Kung Fu, inni mniej ambitnie, czyli tak jak ja – chcieli obejrzeć klasztor, poczuć klimat i wrócić. czytaj więcej

Pałac Letni - Pekin, fot. Wł.Arboczius

Pekin – Pałac Letni

Summer Palace Beijing

Początkowo myślałem, że Pałac Letni to jeden budynek, taki żeby zobaczyć, zaliczyć i za godzinę wrócić do hotelu. Okazało się jednak, że bardzo się myliłem. Jest to ogromny kompleks parkowo-pałacowy o powierzchni 290ha ze wzgórzem, jeziorem i kilkudziesięcioma budynkami. Tak naprawdę dobrze jest przyjechać tutaj w celach rekreacyjno – poznawczych na cały dzień. czytaj więcej

shanghai_night_00

Szanghaj Nocą

Spacer Wieczorową Porą

I na zakończenie cyklu o Szanghaju wpis  zachęcający do podreptania uliczkami, ale po zmroku. Atmosfera i wrażenia zupełnie inne niż te przed zachodem słońca. Tras do wymyślenia mnóstwo. Można wybrać co kto woli.

Muszę przyznać, że osobiście preferuję samotne spacery. Czasem przemieszczam się zgodnie z zaplanowaną trasą, a czasem wałęsam się bez celu, w przypadkowo wybranym kierunku. Oba sposoby są dobre i pozwalają na to, żeby poznać miasto i bliżej się z nim zaprzyjaźnić.

Dzisiaj zaproponuję może mało ambitną trasę, ale dla początkującego piechura bardzo atrakcyjną. Mam na myśli Old Street i przejście dalej w kierunku nabrzeża Bund,  a na koniec przechadzka Nanjing Road. Czas spaceru – około 3 godziny. czytaj więcej

ZH01

Chińska Wenecja – Zhujiajiao

Wenecja Szanghaju

Dla zmęczonych zwiedzaniem i znużonych wszędobylską nowoczesnością Szanghaju polecam relaksujący, jednodniowy wypad do miasteczka Zhujiajiao. Nie próbujmy literować nazwy Zhujiajiao, bo wyjdą nam sprośne rzeczy. Wymawiajmy po prostu „Dzudziao”.

Nazwa warta zapamiętania, zwłaszcza gdy pytamy o drogę napotkanego Chińczyka jeśli się pobłądzi, co mnie się niestety zdarzyło. czytaj więcej

Pekin – Kaczka Po Pekińsku – „Beijing Duck”

Kaczka Po Pekińsku – Symbol Pekinu

Nie wybrażam sobie być w Pekinie i nie spróbować chociaż raz Kaczki po Pekińsku , czyli „Beijing Duck”. W Polsce różni znani telewizyjni kucharze – celebryci demonstrują dumnie swoje przepisy na kaczkę, ale szczerze mówiąc niewielkie mają pojęcie o prawdziwej Kaczce po Pekińsku. czytaj więcej

Chiny – „Każdy Orze Jak Może” – Czyli Uliczne Występy

Spotkałem Michaela Jacksona w Chinach 🙂

To co mnie zadziwia u Chińczyków, to umiejętność zarabiania w każdej sytuacji. Są oczywiście potentaci zarabiający na produkcji i eksporcie na wielką skalę, albo własnych hotelach czy restauracjach, ale ja dzisiaj chciałbym się skupić na biznesach jednoosobowych.

Pisałem już o ulicznych „restauratorach”, którzy z dwóch kółek i kawałka blatu stworzyli własną „restaurację”. Wspominałem o podziurawionych patelniach na których wieczorem piecze się kasztany, czy dwóch metalowych walcach udających fabrykę produkującą sok z bambusa.

Branża żywnościowa opanowana jest do perfekcji. Każdy produkt jest dobry do konsumpcji  i jak ktoś powiedział: Chińczyk zje wszystko co lata – oprócz samolotu, co pływa – oprócz łodzi podwodnej i wszystko co się porusza po ziemi oprócz samochodu. Każdy z właścicieli tego food biznesu ma wygląd biznesmena i wypisaną dumę na swojej zadowolonej gębie. czytaj więcej