Chińczyk na Wesoło – Czajnik z Gwizdkiem

Czajnikowa Historia.

Mój dobry znajomy i przyjaciel – Polak – od kilkunastu lat prowadzi własną firmę w Chińskim Kantonie. Między innymi zajmuje się odbiorem jakościowym towarów przed załadunkiem i wysyłką do Polski.

Czajniki i z gwizdkiemPewnego dnia pojechał na taki odbiór do producenta czajników z gwizdkiem. Niestety okazało się, że czajniki owszem są w porządku, ale cóż z tego, skoro gwizdki nie gwizdały. A czajnik z gwizdkiem, który nie gwiżdże jest delikatnie mówiąc do kitu.

Zebrały się więc najważniejsze Chińskie fabryczne persony – od właściciela począwszy, a na szefie sprzedaży skończywszy. Rozpoczęto komisyjne testowanie losowo wybranych czajnikowych gwizdków.

Każdy z Chińczyków po kolei się nadymał jak puzonista i metodą płucno-ustną próbował wydobyć pożądany dźwięk z nieszczęsnego gwizdka. Niestety gwizdek był uparty i ochoty na żadne gwizdanie nie miał. czytaj więcej

Jak napisać swoje imię po Chińsku ?

Jako BONUS  za czytanie mojego Bloga nagrałem krótki film – instrukcję,  w którym pokazuję jak napisać swoje imię po Chińsku.

Po co taka umiejętność? Tego do końca nie wiem. Może z ciekawości jak wygląda pisownia naszego imienia po Chińsku, może ktoś chce sobie zrobić oryginalny tatuaż, albo może ktoś potrzebuje sprawić przyjemność znajomemu Chińczykowi i chce wysłać życzenia świąteczne podpisując się w sposób niestandardowy. Tak, czy inaczej bardzo fajnie jest zobaczyć swoje imię zapisane metodą „krzaczkową”

Tutaj masz link do strony na której możesz zrobić tłumaczenie: >> link >>

A poniżej krótki filmik:

Chińczyk na Wesoło ;-)

„Chińczyk na Wesoło” – O czym Będzie ?

Chińczyk na Wesoło

Chińczyk na Wesoło

Ostatnio nasunęła mi się myśl, że  mógłbym napisać kilka wpisów o śmiesznych lub intrygujących sytuacjach, w których uczestniczyłem lub o których słyszałem.

Można by je przekuć – te sytuacje – na wesołe lub przynajmniej ciekawe anegdoty dotyczące  Chińczyków i uatrakcyjnić bloga.

Postanowiłem więc dodać kategorię: „Chińczyk na Wesoło”. Nie zamierzam tu obrażać Chińczyków, czy się z nich naśmiewać, ale przedstawiać takie sytuacje, które dla Chińczyka są normalne, a dla nas nie. czytaj więcej

Najpiękniejsza Chinka z ZHUJI

Dla wyjaśnienia – nie używam tutaj wulgaryzmów. ZHUJI to nazwa miasta położonego 200km od Shanghaju i wymowa brzmi: „Dzudżi”.(zob. galerię)

2015-01-22_2135

Księżniczka Xsishi

O co tu chodzi? Xsishi to kobieta – księżniczka, która urodziła się właśnie w Zhuji w 506 roku p.n.e. Zhuji to takie małe Chińskie miasteczko, populacja 1.150.000 mieszkańców, czyli jak na Chiny – dziura zabita dechami.

Xsishi w tamtym czasie ogłoszona była Miss Chin i tak zostało do dziś. Czy jest ona taka piękna? Na mój gust to chyba niekoniecznie, ale każdy może ocenić to sam na załączonym zdjęciu.

Podobno Xsishi oprócz wyjątkowej urody wsławiła się również wyjątkowym talentem politycznym. Zrezygnowała z życia w luksusach u boku swojego ukochanego męża króla Goujian, oddając się w ramiona jednego z potencjalnych najeźćców króla Wu i zamieszkała w … jeszcze wiekszych luksusach. Tym „desperackim” uczynkiem zapewniła  pokój i bezpieczeństwo tutejszego regionu na wiele lat. czytaj więcej

Święto Zdrowej Żywności w Taichung (Festyn)

Nudnawy Festyn, ale z ciekawymi przerywnikami.

Mój niedzielny spacerek po Taichung (Taiwan)  został niespodziewanie „okraszony” widowiskiem, które miało miejsce nieopodal mojego hotelu.

2014-07-05 10.21.24

Taichung – Festyn

W Polsce też mamy różnego rodzaju festyny i nic nadzwyczajnego w tym nie ma, ale muszę przyznać , że kilka elementów wzbudziło moje zainteresowanie.

Oprócz ogromnych ilości czosnku – który jak widać na całym świecie stanowi jądro zdrowej żywności – oraz owoców „Liczi”, które można już kupić w Polsce, a które są naprawdę smaczne – zaobserwowałem inne ciekawostki. czytaj więcej

„Tancerka” z Taichung

Taichung – Hotel Evergreen – Szczęśliwa, czy Nienormalna?

Tancerka z Taichung

Tancerka z Taichung

Dzisiaj taki mały przerywnik z elementami filozoficznej zadumy.  Siedziałem sobie w lobby hotelowym czekając na taksówkę, popijając piwko ze znajomym.

Nagle przed hotelem pojawiła się Tajwańska istota. Podjechała sobie na skuterku pod hotelową witrynę. Do końca nie byłem pewien jakiej jest płci, wykazywała zarówno męskie jak i damskie cechy antropomorficzne. Do końca nie byłem również pewien jej stanu psychiczno-umysłowego.

Ni stąd, ni zowąd zaczęła wyciągać różne papierowe maskotki i przy ich użyciu zaprezentowała kilkuminutowe przedstawienie taneczne. Czy dorównała naszym gwiazdom z programu „Jak oni tańczą?”. Oceńcie sami. Jedno wiem na pewno – bardzo poprawiła mi poranny humor. czytaj więcej